Sitemap

Istnieje wiele firm oferujących doskonałe usługi marketingu w wyszukiwarkach.

Ale tak jak w każdym profesjonalnym obszarze usług, są tacy, którzy oferują mniej przydatne usługi, które mogą nie być pomocne, mogą naruszać wytyczne Google, a w najgorszym przypadku mogą również oferować usługi niezgodne z prawem.

Niekompetentni SEO

Są ludzie, którzy uważają działalność SEO za zgiełk.

Nie będę wymieniać nazwisk, ale podzielę się anegdotą.

Była osoba, której przyznano czas na wystąpienie na dużej konferencji poświęconej marketingowi w wyszukiwarkach, na której przemawiałem.

Przed sesją wszyscy wzięliśmy udział w telekonferencji, aby omówić nasze prezentacje.

W trakcie omawiania naszej prezentacji osoba ta odważnie zadeklarowała, jak łatwo jest oszukać algorytm Google i odniosła się do branży SEO jako zgiełku.

Po telekonferencji i za kulisami wyraziłem swoje obawy moderatorowi tej sesji o zdolność tej osoby do przemawiania na naszej sesji.

Moderator odmówił usunięcia tej osoby z sesji konferencyjnej.

Tak więc nadchodzi dzień konferencji.

SEO Incompetent podchodzi do głosu i oferuje meandrującą prezentację, w której brakuje jakichkolwiek praktycznych porad.

Ta osoba była tam na scenie i wygłaszała nie na temat wypowiedzi o tym, jak Google ujarzmia Internet, wypowiedzi, które stawały się coraz bardziej dzikie i dzikie.

Żadne z tego, o czym mówiła ta osoba, nie miało nic wspólnego z budowaniem powiązań.

A potem stało się coś nie do pomyślenia

Ręce tej osoby machały, gdy oferowała anegdoty nie na temat i nadal nie miała nic do działania.

I wtedy to się stało.

Wyrzucili z siebie N-Słowo.

W sali konferencyjnej zapadła cisza.

Było jasne, że to ktoś, kto nie ma nic do zaoferowania.

Jako prezenter na konferencji wyszukiwania ta osoba była chodzącą stratą czasu.

Jak to się dzieje, że ktoś tak niekompetentny został zaproszony na konferencję?Wyjaśnię.

Problem z ambitnymi niekompetentami

Problem z ambitnymi niekompetentnymi polega na tym, że ciężej pracują nad tworzeniem postrzegania kompetencji, niż starają się być kompetentnymi.

Ta konkretna osoba dostała się do krajowej telewizji.Nie wiem, jak im się to udało, ale zrobili.

Wystąpienia telewizyjne tej osoby stworzyły wrażenie, że są autorytatywne.

To postrzeganie autorytetu doprowadziło do zaproszenia do przemawiania na tym wydarzeniu.

Niektórzy autorytetu płacą autorom w głównych publikacjach internetowych za napisanie korzystnych artykułów na ich temat.Artykuły te pomagają kreować postrzeganie kompetencji.

Istnieje wiele artykułów dokumentujących kulturę przekupstwa w niszy tworzenia treści.Pieniądze są wypłacane autorom w głównych publikacjach, którzy następnie piszą artykuły korzystne dla osoby płacącej.

Ten konkretny handlarz autorytetem wykorzystał sztuczkę Jak widać w telewizji, aby zbudować postrzeganie autorytetu.

Fałszywy autorytet z dowodem społecznym

Social Proof to pomysł zaproponowany przez Roberta Cialdiniego w jego książce Influence.Dowód społeczny to sposób wywierania wpływu na ludzi poprzez pokazywanie im innych, którzy podjęli decyzję, którą marketer chce, aby podjęli.Zgodnie z definicją Wikipedii:

„Dowód społeczny to jeden z rodzajów zgodności. Kiedy dana osoba znajduje się w sytuacji, w której nie ma pewności, jak się zachować, często szuka u innych wskazówek dotyczących właściwego zachowania”.

Skorumpowani marketerzy płacą za to, że są chwaleni jako najlepsi marketerzy w głównych publikacjach informacyjnych, aby wyświetlać logo tych publikacji na swoich stronach internetowych.

Te opłacone artykuły są następnie wykorzystywane jako „społeczny dowód”, aby stworzyć pozory kompetencji i wpłynąć na potencjalnych klientów, aby się z nimi skontaktowali.

Kiedy artykuł o handlu płatnymi artykułami został opublikowany na BuzzFeed (jeden z najbardziej płodnych internetowych autorów marketingu internetowego promuje swoich klientów w artykułach dla magazynu Forbes, Entrepreneur i Inc.), niektórzy z branży SEO odpowiedzieli, że linki nie były obserwowane, więc płatne artykuły nie miały znaczenia.

Ale ci ludzie zupełnie pominęli sedno sprawy.

Celem tych artykułów nigdy nie były (nie obserwowane) linki. Powodem, dla którego zostały napisane, było stworzenie fałszywego wrażenia fachowości.

Kupowanie płatnych „wzmianek” w artykułach może również polegać na kupowaniu dowodu społecznego, który można wykorzystać do wpłynięcia na potencjalnych klientów.

Powyższy raport BuzzFeed, do którego prowadzi link, mówił, że znany marketer wygłosił referencje na temat firmy, która oferowała „wzmianki” w najlepszych publikacjach.

BuzzFeed News powiedział o marketerze:

„o swoich doświadczeniach z firmą pisał na własnym blogu marketingowym”.

Według wiadomości Buzzfeed:

„Pod koniec maja DeMers umieścił Patel obok Elona Muska i Sheryl Sandberg w zestawieniu opublikowanym przez Entrepreneur, obejmującym przedsiębiorców z wyjątkowym brandingiem osobistym. “

Artykuł dokumentuje wzajemne relacje między marketerem a BuzzFeedem na temat tego, czy marketer zapłacił za porównanie z Elonem Muskiem i Sheryl Sandberg (COO Facebooka).

To, czy ten marketer zapłacił za porównanie z Elonem Muskiem, nie ma znaczenia.

Celem przywołania tego raportu jest udokumentowanie długości, jaką niektórzy ludzie mogą posunąć, aby stworzyć wrażenie kompetencji i autorytetu.

Dobrze jest rozważyć dowód społeczny.

Ale moim zdaniem najbardziej liczy się rzeczywisty autorytet i słuszność opinii wyrażanych przez daną osobę, o wiele bardziej niż logos, za które można zapłacić lub nie.

Dowód społeczny: fałszywe referencje klientów

Kolejną rzeczą, na którą należy zwrócić uwagę, jest zatrudnienie SEO na podstawie tego, kim byli ich byli klienci.

Popularnym sposobem, w jaki naciągacze promują się, jest promowanie swoich byłych klientów i wspinanie się po szczeblach drabiny, aby stać się większymi klientami.

Prawdziwym przykładem, jaki znam, jest marketer, który handlował darmowymi usługami w zamian za referencje.

Wiem o tej osobie, ponieważ publicznie się tym chwalą.

Problem z tym polega na tym, że referencje nie są miarą ich kompetencji.Zapłacili za prawo do powiedzenia, że ​​taki a taki był ich klient.

Moim zdaniem nieuczciwe jest przedstawianie płatnej referencji jako czegoś innego niż płatne oświadczenie.

Płatna opinia nie może być uważana za odzwierciedlenie kompetencji tego marketera.

Czy kupiłbyś produkt na podstawie płatnej recenzji?

Podobnie nie ma podstaw do przyznania komuś autorytetu lub wiarygodności na podstawie opłaconych referencji.

Czytałem bloga tego marketera kilka tygodni temu.Ta osoba jest tak gęsta, że ​​otwarcie chwalił się transakcją świadczenia bezpłatnych usług SEO dla tej organizacji w zamian za wykorzystanie ich jako odniesienia i poklepał się po plecach jako sprytny.

Bądź najlepszym

Zajmuję się marketingiem w wyszukiwarkach od 20 lat.

W ciągu tych lat poznałem setki dobrych ludzi ze społeczności marketingu w wyszukiwarkach, którzy są inteligentnymi i kompetentnymi dostawcami wysokiej jakości usług.

Jestem pewien, że wielu z nich boli, podobnie jak mnie, gdy widzę, że ludzie o wątpliwych zdolnościach płacą za pozory kompetencji, nie zarabiając na to.

Wszystkie kategorie: Blog